poniedziałek, 16 lutego 2015

Technikalia- Komputer w kieszeni... to dopiero marzenie!

Cześć wszystkim.
Z tej strony Wojtek ;)


Dzisiaj też tak nie modelarsko, bo o telefonach i nowych technologiach. W sumie jestem tym pokoleniem, które już od małego dorastało w otoczeniu komputerów, telefonów i internetu. Mimo iż komputer dostałem dopiero gdy miałem 8 lat. To był przełom w moim życiu, wszystko się zmieniło. Otworzyły się przede mną nowe horyzonty. Cały internet stał przede mną otworem. Niestety dalej nie miałem urządzenia, które mogłem zabrać ze sobą i mieć ten cały internet cały czas przy sobie. 

Kolejnym ważnym punktem w moim życiu był mój pierwszy telefon. Miałem dostęp do świata cały czas. Dalej jednak nie miałem internetu w telefonie. Było to duże nieudogodnienie. 

Zmieniło się to wraz z moim pierwszym smartfonem Samsungiem Wave 723- było to 4 lata temu. Urządzenie pracowało na Bada OS, systemie Samsunga bardzo przypominającym Androida w tamtych czasach. Wszystko pięknie, ale ograniczały mnie możliwości telefonu. Sam system był skazany na porażkę praktycznie od samego początku ponieważ tylko koreański gigant tworzył urzązenia z tym systemem. To w połączeniu ze znikomą ilością aplikacji, których było jeszcze mniej z powodu słabych podzespołów mojego Wave-a sprawił, że dalej odczuwałem, że to nie jest moje wymarzone urządzenie mobilne. 

Kolejnym urządzeniem był LG 4X HD. To w końcu było to! Nareszcie miałem urządzenie, które mnie nie ogranicza, mogę robić na nim wszystko czego chcę... Do czasu... Po około tygodniu cudowny telefon- topowe urządzenie Lg- zaczął się ścinać. To wina porcesora, Nvidii Tegry 4, która była ,,zbyt" dobra jak na tamte czasy. Najzwyczajniej w świecie aplikacje nie były odpowiednio optymalizowane pod ten telefon. Co z tego, że miałem wszystko czego potrzebuję w telefonie gdy ten nie działał tak jak powinien. Na domiar złego bateria trzymała ledwie pół dnia. To były najgorsze i zarazem najlepsze lata w mojej smartfonowej historii. Gwoździem do trumny było zaprzestanie wspierania tego urządzenia przez LG... No cóż, musiałem to jakoś przeżyć. Telefon użytkowałem na prawdę ostro. Nie raz spadł mi ze stołu, upadł na chodnik czy miał bliskie spotkanie z asfaltem. Pewnego sierpniowego popołudnia wygrałem się na rower i wtedy... przez nieuwagę i lekkomyślność rozbiłem ekran mojego LG. W tym momencie miałem dość tego telefonu. Miałem zamiar kupić coś innego byle wytrzymało do końca umowy, ale dałem mu jeszcze jedną szansę. Kupiłem ekran i telefon dział dalej. Trzy miesiące temu w grudniu pod wpływem swojej irytacji ekran pękł drugi raz. Do końca umowy zostało raptem trzy miesiące... Tym razem jednak nie poleciałem już do serwisu, powiedziałem sobie, że wytrzymam choćby niewiadomo co, a później wyrzucę go przez okno... 


LG w swoich latach świetności..


Telefon nie wytrzymał, miesiąc później umarł... Od dziewczyny dostałem zastępczy sprzęt. 
Sony Ericson Live with Walkman. Urządzonko spoooro mniejsze niż mój LG, ale zadziwiło mnie czasem działania na jednym ładowaniu i płynnością działania choć samo nie jest nowe.



RIP telefonik...RIP



No i dotarliśmy do dnia dzisiejszego. Tutaj kończy się moja telefonowa historia. Kilka dni temu stałem się posiadaczem nowiutkiej Sony Xperii Z3. Dlaczego Xperia? Przecież są Samsungi, są LG, są LG... Zgadzam się jest dużo innych topowych urządzeń, ale w żadnym nie zakochałem się od razu gdy na nią popatrzyłem. Poza tym daje mi nowe możliwości, których inne telefony nie mają. Jak wiecie jestem trochę fotografem i mając Z3 w ręku mam wielkie możliwości. Zdjęcia, które wypluwa ten telefonik są bardzo dobrej jakości. Filmy również wyglądają bardzo ciekawie, szczególnie tryb slow-motion 120FPS. Rozdzielczość 4K jest troszkę przereklamowana, ale także jest ciekawym dodatkiem. Cyfrowa stabilizacja obrazu działa bardzo dobrze. 

,, Liść" - Fotka zrobiona przy użyciu funkcji Nieostre Tło 

             ,,Kapliczka'' -  manualny, 16:9                        ,,Piękne popołudnie" - manualny, 4:3

Zdjęcia zostały wywołane w programie Adobe Lightroom.

Jeśli chodzi o działanie samego telefonu to jest to ogromy przeskok w porównaniu do LG 4X HD. Telefon działa super płynnie pomimo wielu aplikacji uruchomionych w tle. Skłamałbym, że telefon działa bez przycięć, ale są one praktycznie niedostrzegalne- czasami dłużej trzeba czekać na wczytanie strony czy kolejnych pozycji w Sklepie Play. 

Piękna prosta bryła telefonu to jego kolejny atut...


No i jeszcze jedna kwestia, a mianowicie bateria... Nie wiem jak konstruktorzy Sony osiągnęli tak wyśmienity czas działania. Wynosi on mniej więcej 1,5 dnia przy dość intensywnym użytkowaniu. 

Sony Xperia Z3- tak to telefon, którego potrzebowałem. Niesamowite urządzenie, które posiada wszystkie najważniejsze cechy dobrego smartfona, jest wodoodporny i ma bardzo dobry aparat. Dla mnie jest to urządzenie idealne.

No i jeszcze rodzinne zdjęcia naszych Soniaczków :)

No i na tym zakończę ten trochę przydługawy post. Kolejnym razem opiszę pokrótce jak wygląda nasze centrum dowodzenia czyli stanowisko komputerowe gdzie powstają wszystkie nasze projekty.

Pozdrawiam
Wojtek  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz