sobota, 23 stycznia 2016

Lake MX101- śliskie, sztywne, szalone ;)

Cześć ;)

Z tej strony Wojtek. Tym razem będzie nietypowo bo o butach.
Jak wiadomo w MTB buty to bardzo ważna rzecz, szczególnie w DH gdzie cały czas dostajesz strzały na nogi czy to od dropów czy kamieni/ korzeni, lądowań na płasko. Doświadczyłem tego po całym dniu jazdy na Żarze- jednej z najbardziej kamienistych tras w Polsce. Wtedy jeszcze miałem tanie trampki z marketu z miękką podeszwą. Już po dwóch zjazdach zaczęły boleć mnie stopy. Wtedy myślałem że to normalka, zrobiłem przerwę i jeździłem dalej. Pod koniec dnia zaczęły łapać mnie skurcze a tu nie było już miłe. Przyjechałem do domu i poszperałem trochę w necie. Okazało się że moje ,,super" butki nadają się do wyrzucenia. Znalazłem więc jakieś stare Supry ( coś jak Vansy tylko są za kostkę ) i zacząłem jeździć w nich bo miały dużo grubszą podeszwę i jak się później okazało lepiej trzymały się pedałów. Dalej jednak bolały mnie stopy po długim katowaniu na lokalach.
Zacząłem więc szukać butów typowo do MTB. Wszystkie jednak były drogie, powyżej 300zł za porządne buty do DH. Znalazłem jednak kompromis. Coś pomiędzy całkiem płaską podeszwą a butami górskimi, Lake MX101. W cenie poniżej 200zł dostajemy buty SPD z możliwością jazdy na platformach dzięki przykręcanym zaślepkom. Do tego podeszwa jest bardzo sztywna i gruba- całkowicie inna od wszystkiego na czym jeździłem.
To, co pierwsze zaskakuje, niestety na minus, to ich waga. Są dość ciężkie nawet jak na buty, które mają wytrzymać katowanie w najcięższych warunkach. Okazuje się, że waga jest skupiona na podeszwie, góra buta jest lekka. Tutaj dochodzimy do wielkiego plusa tych butów a mianowicie wentylacji. Większość boków buta to siateczka, która przepuszcza powietrze- nie ma mowy by w upalny dzień nasza noga się przegrzała. Na te bardziej deszczowe dni będzie jednak lepiej założyć dwie pary skarpet bo sam but daje średnią odporność na wilgoć- coś za coś. 

 photo PSX_20151227_163500_zps20sd2cve.jpg
No dobra to zakładam buty i jadę je przetestować. Pierwsze wrażenia były dość śliskie, dosłownie ;) Okazało się, że buty średnio chcą się trzymać moich platform. W dodatku na nowo musiałem nauczyć się jak kłaść nogę na pedale by znalazła się w najbardziej komfortowym położeniu. Dobra no to jedziemy trochę dalej, trochę górek, trochę kamieni i korzeni w okolicznych lasach. But nawet nieźle trzyma się pedała lecz nie mam tej samej pewności co na Suprach czy butach z marketu. Chwila przerwy i jedziemy dalej.

 photo 1451050746408_zpsc6yjlhz7.jpg

Po kolejnej pół godzinie pedałowania okazało się, że trzeba się przyzwyczaić do Lake'ów. Nie odczuwałem już dyskomfortu podczas jazdy a w dodatku jakby łatwiej mi się pedałowało. 

 photo PSX_20151225_143533_zps6eoihxkq.jpg


No to teraz czas na trochę latania. Na początku czułem się dziwnie, nawet raz zaorałem pedałem w piszczel bo but się ześlizgnął ale wystarczył jeden wypadł by ogarnąć jak w nich jeździć. Dzięki grubej podeszwie nie czuć dupnięcia przy lądowaniu. Po prostu ląduję i jadę dalej nie myśląc czy piny przebiły mi już podeszwę czy dopiero na następnej chopie to się stanie.
 photo IMGP0735_zpsupedkrgl.jpg  photo IMGP0748_zpsrktzy9kv.jpg
 photo IMGP0750_zpsprefenmc.jpg

Podsumowując, buty są na prawdę dobre, pomimo kilku wad przy jeżdżeniu na platformach to za cenę poniżej 200zł nie dostaniemy niczego lepszego. 

Moja ocena to 4/5 na platformach.


 Bez wątpienia butki pokażą pazur dopiero na SPD-kach więc już teraz zapraszam na drugą część recenzji, mam nadzieję że już w górach i na nowym sprzęcie ;)  

Pozdrawiamy
Marek&Wojtek

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz